Szef Nvidii miał być celem chińskiej agentki, twierdzi „NYT”
6 hours ago
Amerykańskie służby wywiadowcze uważają, że Jensen Huang, prezes Nvidii, stał się celem chińskiej szpiegini, z którą wcześniej prowadził interesy – podał „New York Times”. Sprawa dotyczy kobiety związanej z firmą z Singapuru i wpisuje się w spór o to, kto ma dostęp do najbardziej zaawansowanych chipów do sztucznej inteligencji.
Kim jest podejrzana
Według gazety chodzi o Alice Huang, znaną też jako Huang Le, która nie jest spokrewniona z szefem Nvidii. Pracuje jako menedżerka w singapurskiej firmie Megaspeed, zajmującej się centrami danych. Wcześniej podejrzewano ją o przemyt chipów Nvidii do Chin, dlatego amerykańscy urzędnicy objęli ją obserwacją i inwigilacją.
Z ustaleń „NYT”, opartych na anonimowych źródłach, wynika, że służby doszły do wniosku, iż kobieta działała jako chiński agent wywiadowczy i przekazywała Pekinowi informacje handlowe. W trakcie nadzoru miały też zauważyć, że nawiązała bliską relację z prezesem Nvidii.
Dlaczego to budzi niepokój w Waszyngtonie
Chipy Nvidii są jednym z filarów obecnego boomu na AI, a Jensen Huang zajmuje dziś jedną z najbardziej wpływowych pozycji w branży. Zbudował przy tym bliskie relacje z Donaldem Trumpem, w czasie gdy rząd USA próbuje utrzymać przewagę w rozwoju sztucznej inteligencji. Właśnie ta zażyłość ma niepokoić urzędników Białego Domu: dostęp do szefa Nvidii oznacza pośrednio dostęp do kogoś, kto ma ucho prezydenta.
Administracja Trumpa ograniczyła eksport zaawansowanych chipów AI do Chin, tłumacząc to względami bezpieczeństwa narodowego. Szefowa Megaspeed była podejrzewana o pomaganie w obchodzeniu tych restrykcji.
Stanowisko Nvidii
Firma zapewniła w oświadczeniu dla „NYT”, że w kontaktach prezesa z Alice Huang nie było niczego niezwykłego. Rzecznik napisał:
- „Spotkania z klientami są częścią pracy prezesa; Jensen rozmawia co roku z tysiącami kadry kierowniczej klientów”.
Nvidia dodała, że Megaspeed i podobni klienci otrzymują zwykłe informacje biznesowe, a nie wrażliwe tajemnice firmy, i nie dostają żadnych danych istotnych dla bezpieczeństwa narodowego. Doniesienia opierają się na anonimowych źródłach, a oskarżenia nie zostały potwierdzone publicznie.
Co to oznacza dla Polski i Europy
Bezpośrednio sprawa nie dotyczy polskich użytkowników, ale pokazuje, jak mocno technologia AI stała się elementem geopolityki. Amerykańskie ograniczenia eksportowe wpływają na globalny rynek układów do uczenia maszynowego, a europejskie firmy i instytucje badawcze, w tym polskie, korzystają z tych samych chipów, często za pośrednictwem usług chmurowych.
Historia ilustruje też, że kraje trzecie, takie jak Singapur, bywają postrzegane jako potencjalne drogi obejścia kontroli eksportu. Dla firm z UE oznacza to prawdopodobnie coraz staranniejsze sprawdzanie klientów i łańcuchów dostaw w branży wysokich technologii. Na razie nie wiadomo jednak, czy sprawa przełoży się na jakiekolwiek nowe przepisy lub działania wobec Megaspeed czy Nvidii.
Źródło: The Guardian – „Nvidia CEO reportedly targeted by Chinese spy”

