Kopenhaga otwiera nad portem nowe pływalnie Kai – bilet poniżej 100 koron
7 hours ago
5 grudnia w Kopenhadze zostanie otwarty Kai – publiczny dom kąpielowy zaprojektowany przez japońską pracownię Kengo Kuma Associates. Obiekt z dziesięcioma basenami stanie przy samym porcie, a wejście ma kosztować mniej więcej tyle, co do innych miejskich pływalni.
Osiem lat budowy i dziesięć basenów
Budynek o powierzchni około 62,5 tys. stóp kwadratowych (ok. 5800 m²) powstawał osiem lat. Pierwotnie miał ruszyć w 2021 roku, jednak opóźniła go pandemia i jej skutki. Wnętrza są minimalistyczne, a baseny rozmieszczono na kilku poziomach. Na parterze znajduje się basen o długości 82 stóp (ok. 25 m), a na dachu basen odkryty oraz ogrzewany onsen z widokiem na port.
Wokół drewnianego pomostu wyznaczono też strefy do pływania i zanurzania się bezpośrednio w wodzie portowej, dostępne przez cały rok. Zimą woda w porcie bywa chłodna, ale baseny zewnętrzne na pierwszym piętrze są ogrzewane dzięki pionowym gruntowym pompom ciepła. Jednocześnie w obiekcie może przebywać maksymalnie 380 osób.
Ile to kosztuje
Bilety mają kosztować tyle, co w pozostałych miejskich pływalniach, zwanych „domami kultury wody”, gdzie wstęp to zwykle poniżej 100 koron duńskich, czyli około 10 dolarów. Inwestycja pochłonęła 989 mln koron (ok. 150 mln dolarów); sfinansowały ją miasto Kopenhaga oraz fundacja Nordea Fonden.
Pomysł wyszedł od samych mieszkańców, którzy w ankietach wskazywali potrzebę nowego, centralnie położonego basenu publicznego. Obiekt stanął na Papierowej Wyspie (Papirøen), gdzie wcześniej działał popularny targ spożywczy, a potem przez lata było pusto. Dziś mieszczą się tam restauracje i kawiarnie. Wyspa leży naprzeciw Nyhavn i łączy stare miasto z dawnymi terenami wojskowymi Holmen oraz stoczniowymi Refshaleøen. Burmistrzyni Kopenhagi Sisse Marie Welling powiedziała: „Kopenhaga potrzebuje więcej obiektów pływackich”.
Pływackie tradycje miasta
Kopenhaga od lat żyje wodą. Po upadku przemysłu stoczniowego na początku XXI wieku w porcie pojawiły się pływające baseny, a ostatnio rośnie popularność morsowania. Kluby zimowego pływania z dostępem do sauny mają długie listy oczekujących.
Warto też zajrzeć w inne miejsca. Na Sandkaj w Nordhavn wydzielono strefę do pływania torowego w głębokiej wodzie portu, a sauna Saunanor pozwala spróbować duńskiego rytuału saunagus. Bardziej spa’owy charakter ma Skodsborg Spa Hotel z 16 rodzajami kąpieli, a wśród publicznych pływalni wyróżnia się Valby Water Culture House ze zjeżdżalnią, torami i strefą gorącego basenu.
Co to oznacza dla polskiego turysty
Dla podróżujących z Polski Kopenhaga jest łatwo dostępna – to popularny cel krótkich wyjazdów, także w zimie. Kai może być sensowną alternatywą dla drogich hoteli ze spa: przy cenie biletu rzędu 10 dolarów to rzadka w Skandynawii okazja, by skorzystać z designerskiego obiektu bez dużego wydatku. Dania nie używa euro, więc płaci się koronami duńskimi, choć karty są tam powszechnie akceptowane.
Przed wizytą warto sprawdzić aktualne ceny i zasady rezerwacji, bo przy limicie 380 osób w weekendy mogą pojawić się kolejki. Polskie miasta od kilku lat też stawiają na nadwodne bulwary i morsowanie, więc kopenhaski przykład – publiczny, tani i w centrum – może być ciekawą inspiracją.
Źródło: Condé Nast Traveler – „Copenhagen is Opening a Stunning New Bathhouse Along Its Harbor This December—And It’s Shockingly Affordable”

